AuS FT w Dywizji Królewskiej
Witam serdecznie i zapraszam na relację z ostatniego spotkania, które w niedziele odbyło sie na naszym stadionie w Gmurowie. Tym razem naszymi gośćmi byli zawodnicy z drużyny Kwiryniusz Club FC, którzy zajmują druga pozycję w naszej dywizji i muszą jeszcze powalczyć o swój awans do Dywizji Królewskiej gdyż po tym meczu mają tylko 1 punkt przewagi nad drużyną z 3 miejsca.
A co do miejsc, to mecz ten przesądził o naszym awansie do dywizji najlepszych scholandzkich zespołów oraz potwierdził naszą przewagę nad pozostałymi drużynami Dywizji Książęcej.
Na wstępie powiem, że mimo iż grały 2 najlepsze drużyny naszej dywizji to mecz nie stał na najwyższym poziomie, zapewne przez zmęczenie naszych zawodników kończącym się sezonem oraz wysiłkiem związanym z całym wachlarzem spotkań pucharowych, w których jak zapewne Państwo wiedzą nasza drużyna doszła do samego finału i teraz to właśnie puchar jest głównym celem naszych zawodników.
Pierwsza połowa spotkania rozpoczęła się od bardzo niefortunnego zagrania ręką przez Daniela Szarmacha, który za ten wybryk otrzymał żółtą kartkę już w 1 minucie meczu.
W 9 minucie naszą niewielką przewagę na własnym boisku chciał zaprezentować Oliver Klose, który ze skrzydła mocno podkręconą piłką próbował zaskoczyć bramkarza gości. Niestety piłka ponad bramka poleciała wprost w trybuny, ku radości licznie zgromadzonych największych fanów naszej drużyny.
W 10 minucie Gregorio Scarpa zawodnik Kwiryniusza otrzymał żółtą kartkę za blok od tyłu.
Upomnienie to podniosło mu na tyle ciśnienie, że przy swojej okazji w 39 minucie dał mu upust i jego strzał ze skrzydła poszedł dalego obok bramki Kupki. Nasz bramkarz spokojnie odprowadził wzrokiem piłke i wznowił grę długim podaniem na środek boiska.
W ciągu kolejnych 3 minut nasi piłkarze wypracowywali sytuację i nie bardzo im to wychodziło. Dlatego w 42 minucie Oliver Klose podjął rękawicę i z dystansu około 35 metrów uderzył petardę wprost w bramkę i niestety bramkarza gości Nicholasa Solomona.
Była to jednak ostatnia sytuacji godna opisania w tej częsci spotkania.
W czasie przerwy nasi przeciwnicy zebrali chyba trochę informacji od swojego trenera i wyszłi na boisko z bardzo bojowym nastawieniem.
Już w 48 minucie udało im się stworzyć chyba najbardziej niebezpieczną sytuację pod naszą bramką. Z lewego skrzydła piłkę prowadził Adrian Smolar i idealnie dośrodkował do nadbiegającego Włodka Stuligrosza, który piekielnie silnym uderzeniem głową umieścił piłkę w bramce, nieco zdziwiony zachowaniem naszej obrany, podskakującej wokół sędziego głównego. Sytuacja jednak bardzo szybko wyjaśniona została przez sędziego liniowego, który wskazał ewidentnego spalonego, w związku z czym bramki nie uznano.
W 53 minucie Bjorn Ericsson dostał żółtą kartkę za brutalne zagranie podczas którego lekko kontuzjowany został nasz obrońca Alexander Wocniej. Po tym zagraniu nasi zawodnicy zwiększyli tempo i postanowili zmienić wynik spotkania tak, aby goście nie mieli żadnych złudzeń i niepotrzebnie nie faulowali.
W 57 minucie Piotr Sajdak po przejęciu piłki w środku boiska poszedł skrzydłem i próbą wrzutki trafił w spojenie słupka z poprzeczką.
Po kolejnych 10 minutach w podobnej sytuacji znalazł sie na skrzydle Bogdan Ryczkowski, ten jednak zamiast dośrodkowywać postanowił zaryzykować i silnie podkręcona piłkę posłał prosto w światło bramki. Najwyraźniej Solomon nie spodziewał się takiego zagrania gdyż, przy obrnie przed strzałem głową nie zdąrzył wyłapać piłki Ryczkowskiego, która wpadła do siatki, zmieniając wynik meczu na 1:0.
W 69 minucie za niebezpieczną grę żółta kartkę otrzymał Oliver Niedzielan, jak wiedzą nasi fani, przy bezzasadnej sytuacji oprócz katki zawodnik dostaje również nawiązke od swoich kolegów z zespoły, już po meczu. Tak też stało się w tym przypadku.
W 73 minucie Niedzielan próbował się zrehabilitować i po otrzymaniu piłki w okolicach pola karnego po kilku zwodach strzelił w kierunku bramki gości, niestety chyba wykonal o jeden zwód za dużo bo strzał był bardzo niecelny.
Wreszczie w 82 minucie po niebezpiecznym zagraniu jednego z pomocników Kwiryniusza sędzia podyktował rzut wolny. Odległość około 30 metrów to dla Ryczkowskiego wymarzona pozycja. Nasz etatowy wykonawca przymierzył się do tego strzału idealnie i wykorzystując podkręconą piłke potężnym strzałem ulokował ją w siatce, tuż obok zasłoniętego przez mur Solomona. Była to ostatnia interesująca sytuacja tego meczu i w 92 minucie sędzia odgwizdał koniec spotkania przy wyniku 2:0 dla AuS FT.
Jak zwykle na zakończenie mam dla Państwa zaproszenie na dzisiejsze spotkanie z drużyną Scholopolis Kings. Będzie to pierwsze spotkanie z naszego finałowego dwumeczu o Puchar Scholandii. Choć nasi przeciwnicy są w tym meczu zdecydowanym faworytem, który króluje w Dywizji Królewskiej, to jednak nasi zawodnicy nie oddadzą pola zbyt łatwo.